Kandace Springs 55. Jazz nad Odrą

Kandace Springs

Jazz miesza się z bluesem i muzyką popularną

Kandace Springs jest przebojowa i dysponuje doskonałym, niskim, jazzowym głosem, wspaniale gra na fortepianie i ma zadatki na estradową gwiazdę. Kandace Springs jest kolejną Cassandrą Wilson – rekomenduje Don Was – producent i szef Blue Note Records, prestiżowej wytwórni, dla której Kandace zrealizowała debiutancki album Soul Eyes.

Jest uważana za jedną z najoryginalniejszych współczesnych wokalistek. Jednak myli się ten, kto uważa, że twórczość Kandace warta jest omawiania jedynie w kręgach jazzowych. Nic podobnego. Jazz jest tylko jedną z form muzycznej komunikacji z jakiej korzysta. I z pewnością nie najważniejszą. Ta muzyka ma inne zasadnicze źródło. Jest nim blues z Delty Missisipi. Duży wpływy na jej twórczość ma również muzyka popularna, z której czerpie inspiracje. Mało jest wokalistek potrafiących tak twórczo podejść do cudzych tematów i uczynić z nich coś swojego. Inna sprawa, że nieraz tak zmieniają swoją formę, że trudno je rozpoznać.

Muzyka na równi z motoryzacją?

Kandace dorastała w mieszanej rodzinie. Jej tata, Scat Springs, miał swój własny zespół, ale śpiewał również w chórkach niezwykłych muzyków: Briana McKnighta, Chaki Khan, Arethy Franklin, Michaela McDonalda, Donny Summer. Występował również w radiu w Nashville, podczas gdy pracą na pełen etat zajmowała się matka Kandace – jej zadaniem było wychowywanie w domu trzech utalentowanych córek. Pierwszymi pasjami Kandace było rysowanie i samochody: Tata dał mi muscle car Matchbox, a mama dała mi Barbie – mówi, dodając: Narysowałam Barbie wąsy i nigdy więcej się nią nie bawiłam. Matchboxa mam do dziś.

Artystka przyjedzie do Wrocławia promować wydaną we wrześniu płytę Indigo.